Inwestowanie w nieruchomości – fakty i mity

Rynek nieruchomości kusi dziś wielu, ale nie każdy wkracza na niego z odpowiednim przygotowaniem. Setki nieopierzonych inwestorów zaczyna w przekonaniu, że to gra, w której liczy się ryzyko i szczęście. Tymczasem mądre inwestowanie to cierpliwa analiza schematów, systemów i prawidłowości, które rządzą rynkiem. By łatwiej znajdować i kupować nieruchomości i sprawniej nimi zarządzać, musisz je poznać i opanować, zdobywając doświadczenie z każdą kolejną inwestycją.

Co odstrasza początkujących inwestorów? Jakie rady warto wziąć do serca? Bierzemy na warsztat kilka popularnych faktów i mitów, by ułatwić Ci postawienie pierwszych kroków na rynku nieruchomości.

By zacząć inwestować, potrzeba dużo pieniędzy

Nieruchomość to trwała inwestycja, której wartość wzrasta długoterminowo, dlatego nietrudno znaleźć wsparcie finansowe nie tylko w banku, ale również u innych prywatnych inwestorów (wchodząc w spółkę).

[getall-lock id=”719″]

Startowy kapitał może więc być stosunkowo niewielki – wystarczą pieniądze niezbędne do pokrycia wkładu własnego w wysokości 20-30%. W przypadku małej kawalerki na wynajem będzie to ok. 25 tys. zł. Choć nie jest to najmniejsza kwota, do postawienia swoich pierwszych inwestycyjnych kroków wcale nie potrzebujesz fortuny, jeśli tylko posiadasz zdolność kredytową. Liczy się dobry plan!

Inwestowanie bez finansowego zaplecza jest niebezpieczne

To prawda, szczególnie w przypadku inwestycji w nieruchomości przeznaczone na wynajem. Zawsze przyda się wentyl bezpieczeństwa – pieniądze, dzięki którym przebrniesz przez gorszy okres i unikniesz przysłowiowego sznura na szyi, na bieżąco spłacając zobowiązania, takie jak rata kredytu czy czynsz.

Finansowa poduszka pozwoli Ci spokojniej spać w trudniejszych momentach, a te zdarzają się każdemu inwestorowi. Jeśli już na starcie wiesz, że przez jakiś czas możesz utrzymać nieruchomość nawet bez przychodów, łatwiej będzie Ci wyhodować grubą skórę, wytrenować nerwy i popracować nad cierpliwością – a to na dłuższą metę najcenniejszy kapitał.

Najlepiej zacząć od małych inwestycji

Swój portfel inwestycyjny buduj cierpliwie – rzeczywiście warto więc będzie zacząć od prostych transakcji. Małe inwestycje pomogą Ci nabrać doświadczenia i pozwolą dokładnie poznać rynek nieruchomości, który z perspektywy inwestora wygląda zupełnie inaczej.

Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Choć nietrudno trafić na historie nowicjuszy, którzy z powodzeniem przeprowadzili duże inwestycje, warto pamiętać o tym, że każde ryzyko wymaga sporo szczęścia. Czy naprawdę warto kusić los i z miejsca inwestować duże pieniądze ze złudną nadzieją na spektakularny zysk?

Musisz być doświadczonym negocjatorem i wprawnym biznesmenem

To bzdura! Gdyby inwestowanie było tylko dla ekspertów, na rynku karty rozdawałoby zaledwie kilka osób. Najważniejsze, by zacząć z chłodną głową i nie dać się porwać emocjom. Widzisz, że transakcja ma niewielkie szanse zysku? Nie inwestuj! Cena w ofercie jest zbyt wysoka? Spróbuj ponegocjować, ale jeśli się nie uda, poszukaj czegoś innego.

Specjalistami stajemy się dopiero po czasie, a rynek nieruchomości to miejsce, w którym doświadczenie przychodzi wraz z praktyką. Rozsądnie wybierając transakcje i nie podejmując się nadmiernego ryzyka, nawet nie zauważysz, kiedy nabędziesz umiejętności negocjacji i sprawniej zaczniesz wyławiać atrakcyjne inwestycje. Nie bój się pytać o radę innych doradców i ekspertów, a z czasem zaczniesz myśleć bardziej analitycznie – niczym wprawny biznesmen!

Bez znajomości nie przetrwasz

Opowieści o sukcesie, który przychodzi tylko dzięki znajomościom śmiało możesz włożyć między bajki. Sieć kontaktów zbudujesz naturalnie, podejmując współpracę z pośrednikami nieruchomości i przedstawicielami banków. W końcu poznasz również innych inwestorów, którzy tak jak Ty zaczęli od małych kroków.

Takie znajomości przetrwają długi czas, ale zachowaj ostrożność. Nie daj się przekonać do ryzyka już na samym początku i opieraj się pokusom ludzi, których jedynym argumentem są lata doświadczenia. Pamiętaj – z każdym kolejnym krokiem będziesz widzieć więcej, dlatego pierwsze kroki podejmuj w zgodzie wewnętrznym głosem rozsądku.

Inwestycje w nieruchomości wymagają pewności siebie

To biznes, w którym nieraz dopadną Cię wątpliwości, dlatego pewność siebie na pewno się przyda. Nie ma planu idealnego, ale przecież nie każde potknięcie musi się kończyć upadkiem. Asertywność przyda się również przy negocjacji cen oraz w momentach, w których trzeba będzie się oprzeć pokusie ryzyka.

Silny charakter pozwoli Ci nie tylko uniknąć paraliżu decyzyjnego, ale także ryzykownych doradców. Pamiętaj jednak, że wkraczając na rynek nieruchomości, musisz zachować pokorę nowicjusza – nos uniesiony zbyt wysoko zniechęci potencjalnych partnerów i zasłoni Ci drogę do większych inwestycji.

Autorką wpisu jest Katarzyna Lasocka. Na co dzień współtworzy blog o nieruchomościach Morizon.pl, a w wolnym czasie majsterkuje i robi przetwory.

[/getall-lock]

Robert Przygoda
poczta@robertprzygoda.pl

Moją pierwszą transakcję w nieruchomości przeprowadziłem w 1999 r. a po 5 latach sprzedając ją mój kapitał pomnożył się 12-krotnie. Jestem członkiem clubu Cashflow, wykładowcą w alternatywnej szkole biznesu ASBIRO, expertem w GIC. Redagowałem dział nieruchomości w Businessmann Today, Estate.pl. Występowałem w TV, Polskim Radiu i Rzeczpospolitej. Zajmuję się inwestowaniem w nieruchomości - szczególnie w ziemię, dobro ograniczone a generujące niebywałe możliwości inwestycyjne.

2 komentarze
  • Michał Jakubiak
    Posted at 11:07h, 23 lutego Odpowiedz

    Ja zacząłem swoje inwestowanie od kwoty około 80 tysięcy i wylicytowania mieszkania na licytacji komorniczej. Tak się zaczęła moja przygoda z flipem nieruchomościami. Dzisiaj posiadam w swojej ,,kolekcji” 12 mieszkań pod wynajem, a kapitał do flipu powiększył się kilkunastokrotnie. Czyli da się zacząć bez kredytu i bez wielkiej kwoty 😉

    • Robert Przygoda
      Posted at 15:58h, 23 lutego Odpowiedz

      Gratuluję ! Oczywiście, że się da – trzeba tylko chcieć 🙂

Post A Comment

X