Jak wygląda okazja ?

” Okazję ciężko rozpoznać, ponieważ jest ubrana w łachmany i wygląda jak ciężka praca ”

Czy potrafiłbyś rozpoznać okazję gdyby do Ciebie przyszła ?

Przyjrzyj się poniższym zdjęciom i spróbuj odpowiedzieć na pytania : która z tych nieruchomości to okazja ?

dom

 

 

 

 

 

dom1

 

 

 

 

dom2

 

 

 

 

 

dom3

 

 

dom4

 

 

 

dom5

 

 

 

 

Trudno odróżnić prawda ? ( choć mogę zapewnić, że przynajmniej jedno z tych zdjęć zawiera okazję ).

Powiedziałbym nawet że jest to niemożliwe jeśli tylko czytamy kilka słów o nieruchomości.

Niektórzy twierdzą, że przez pośredników ani w internecie nie ma sensu szukać okazji.

Bo wtedy szansa na znalezienie jest niewielka, ponieważ już wszystko jest przebrane.

Mówią tak tacy którzy skupiają się tylko na jednym parametrze transakcji … [getall-lock id=”719″]– cenie.

Robią tym samym poważny błąd – odcinając się od wielkiej ilości potencjalnych okazji.

Oczywiście okazji nie widać na pierwszy rzut oka. Trzeba porozmawiać z właścicielem i okazję sobie wykreować.

Jeśli będziesz szedł tradycyjną ścieżką – negocjacji ceny to nic nie zdziałasz ( co nie znaczy, że nie warto mieć jej niskiej ).

Musisz się odróżnić. Musisz poznać motywację właściciela.

Ale nie możesz zadawać pytań typu – dlaczego Pan/i sprzedaje. O ile może Pan/i obniżyć cenę ?

Właściciele nieruchomości mają dość takich kupujących, którzy chcą od nich obniżania ceny.

Bo jest to strategia przegrany-wygrany. Lepiej zastosuj strategię wygrany-wygrany.

Ja w ogóle takich pytań nie zadaję a i tak wiem, dlaczego i jaką cenę są gotowi przyjąć właściciele.

Lepiej jest zaproponować nawet wyższą cenę ale wynegocjować odpowiednie finansowanie. Ponieważ ostatecznej ceny nieruchomości i tak nie zapłacisz ze swoich pieniędzy – ale z pieniędzy innych ( np. wynajmujących )

Najciekawsze, że na spotkaniu o nieruchomości mówimy niewiele – najwięcej czasu zajmuje wiele innych ciekawych tematów.

Z reguły właściciel na Twoją propozycję finansowania powie – nie ( albo przedstawi warunki gorsze niż Ty mu zaproponowałeś ).

Nielicznym udaje się doprowadzić do momentu, kiedy po słowie Nie właściciela zaczyna on wsłuchiwać się w twoja propozycję. Ale to wymaga umiejętnego przedstawienia korzyści i poznania celu i motywacji właściciela.

W Polsce nie widziałem ani jednego ogłoszenia o sprzedaży nieruchomości, w którym właściciel wspominałby o swoje motywacji.

Na Zachodzie ( szczególnie w USA ) to jest standard. W ogłoszeniach możesz znaleźć słowa – ” zmotywowany sprzedający ” lub ” niepotrzebne finansowanie bankowe”  albo ” finansowanie zapewnia sprzedający”.

W Polsce musisz poznać to spotykając się z właścicielem i umiejętnie z nim rozmawiając.

Aby dotrzeć do właściciela często trzeba spotkać się najpierw z reprezentującym go pośrednikiem – który jest nieocenionym źródeł informacji o…motywacji właściciela.

Od pośrednika można dowiedzieć się wielu ciekawych informacji. Ja bez tych informacji nawet nie umawiam się z właścicielem. Poza tym weryfikuję je u osoby znającej daną lokalizację np. swojego pośrednika z danego terenu.

Wchodzę też w internet i znajduję pewne wskazówki, co do motywacji właściciela i wszystkich innych parametrów podobnych nieruchomości w danej lokalizacji.

Przydają się również pewne umiejętności np. komunikacja, przekonywanie do własnych racji, przedstawianie korzyści, umiejętność zadawania pytań. Ważny jest nawet strój i marka, którą posiadasz.

Jeśli chcesz nauczyć się nabywać nieruchomości tym sposobem zapraszam

[/getall-lock]

Robert Przygoda
poczta@robertprzygoda.pl

Moją pierwszą transakcję w nieruchomości przeprowadziłem w 1999 r. a po 5 latach sprzedając ją mój kapitał pomnożył się 12-krotnie. Jestem członkiem clubu Cashflow, wykładowcą w alternatywnej szkole biznesu ASBIRO, expertem w GIC. Redagowałem dział nieruchomości w Businessmann Today, Estate.pl. Występowałem w TV, Polskim Radiu i Rzeczpospolitej. Zajmuję się inwestowaniem w nieruchomości - szczególnie w ziemię, dobro ograniczone a generujące niebywałe możliwości inwestycyjne.

2 komentarze
  • Małgorzata
    Posted at 10:44h, 03 listopada Odpowiedz

    Witaj Robert, Bardzo ciekawy wpis. Faktycznie zdolność komunikacji jest dla Inwestora jedną z kluczowych kompetencji. Jak to mówi mój znajomy ‚z ludźmi trzeba rozmawiać’ . Tylko wówczas może się okazać, że sprzedający nie koniecznie potrzebuje całej gotówki od ręki i byłby skłonny się zgodzić na kredytowanie naszego zakupu. Oczywiście nie będziesz tego wiedział dopóki nie zapytasz 🙂 pozdrawiam

    • Robert Przygoda
      Posted at 13:27h, 03 listopada Odpowiedz

      Dziękuję Małgorzato. Komunikacja to jedna z kompetencji – do skutecznego działania trzeba nabyć ich wiele 🙂

Post A Comment

X